-kurna! Człowieku, nie widzisz, że ja tu idę?! Przez ciebie jestem cała mokra!-krzyczałam na chłopaka stojącego w oceanie z deską surfingową. Powiedziałam Lenie, że zadzwonię później.
-nie denerwuj się tak, mała-odparł ciemny blondyn
-jak mam się nie denerwować?! Jestem cala mokra, a poza tym nie jestem żadna mała! Nie pozwalaj sobie!
-dobra. Spokojnie, nie chciałam. Przepraszam, a poza tym jestem Liam-odparł chłopak po czym ładnie sie uśmiechnął
-Isabell-odpowiedziałam i tez się uśmiechnęłam
-skąd jesteś?
-z Polski
-a od dawna, bo nigdy wcześniej cie tutaj nie widziałem
-dzisiaj przyleciałam i chce już stąd wylecieć!
-czemu? Nie podoba ci się tutaj?
-podoba, ale jestem tutaj, jakby to powiedzieć wbrew mojej woli
-czemu wbrew woli?-zapytał Liam śmiejąc się
-bo miałam zaplanowane wakacje z przyjaciółką i z klasą, z którą się rozstałyśmy bo skończyłyśmy gimnazjum
-ale tu tez może być fajnie
-no nie była bym tego taka pewna..jestem tu z rodzicami i nikogo nie znam
-znasz mnie!
-rozmawiałam z Liamem, gdy podeszło do niego dwóch chłopaków
-o..a to jest Niall i Louis-powiedział pokazując na przystojnych chłopaków
-hej!-przywitali się ze mną
-cześć. Jestem Isabell
-miło poznać. A może wpadniesz do nas na imprezę? Zaczyna się o 22.00
-ok, postaram się przyjść, tylko powiedźcie mi gdzie, bo jeszcze się tutaj nie orientuję
Chłopaki wskazali mi duży dom z tarasem prowadzącym na plażę.
-dobra, to będę o 22.00-oznajmiłam
-super! Będziemy czekać
Wróciłam do hotelu i weszłam do łazienki. Wzięłam prysznic, umyłam zęby i podkręciłam włosy. Umalowałam się trochę mocniej i założyłam to. Napisałam rodzicom kartkę, że wychodzę i że nie wiem o której wrócę. Oni też pewnie poszli się gdzieś pobawić. Wyszłam z hotelu i idąc w stronę domu chłopaków zadzwoniłam do Leny.
-hej! Co tam?
-Wszystko ok. Sorki, że się wtedy rozłączyłam
-ok. A co tam się w ogóle stało? Na kogo tak nakrzyczałaś?
-na Liama
-Liama?-zapytała
-tak. Ochlapał mnie woda i się trochę wkurzyłam, ale później z nim pogadałam i to całkiem fajny chłopak. Przedstawił mnie jeszcze dwóm innym chłopakom, a teraz idę do nich na imprezę.
-a jak nazywają się jeszcze ci inni?
-Niall i Louis, a co?
-czy ty wiesz, że poznałaś właśnie 3/5 One Direction?!
-to ten zespół o którym mi mówiłaś?
-tak!!!!!-zaczęła drzeć się do słuchawki
-ale nie krzycz. Oni zachowują się jak normalni ludzie. Może to nie oni..
-to jeśli poznasz resztę to mi powiedz. Jeśli to będzie jeszcze Harry i Zayn to na pewno oni
-dobra zadzwonię jeszcze później i zdam ci relacje. A teraz muszę kończyć, co już dochodzę
-ok. Pa
-no na razie.
Rozłączyłam się po czym weszłam po schodach.
-Isabell-odpowiedziałam i tez się uśmiechnęłam
-skąd jesteś?
-z Polski
-a od dawna, bo nigdy wcześniej cie tutaj nie widziałem
-dzisiaj przyleciałam i chce już stąd wylecieć!
-czemu? Nie podoba ci się tutaj?
-podoba, ale jestem tutaj, jakby to powiedzieć wbrew mojej woli
-czemu wbrew woli?-zapytał Liam śmiejąc się
-bo miałam zaplanowane wakacje z przyjaciółką i z klasą, z którą się rozstałyśmy bo skończyłyśmy gimnazjum
-ale tu tez może być fajnie
-no nie była bym tego taka pewna..jestem tu z rodzicami i nikogo nie znam
-znasz mnie!
-rozmawiałam z Liamem, gdy podeszło do niego dwóch chłopaków
-o..a to jest Niall i Louis-powiedział pokazując na przystojnych chłopaków
-hej!-przywitali się ze mną
-cześć. Jestem Isabell
-miło poznać. A może wpadniesz do nas na imprezę? Zaczyna się o 22.00
-ok, postaram się przyjść, tylko powiedźcie mi gdzie, bo jeszcze się tutaj nie orientuję
Chłopaki wskazali mi duży dom z tarasem prowadzącym na plażę.
-dobra, to będę o 22.00-oznajmiłam
-super! Będziemy czekać
Wróciłam do hotelu i weszłam do łazienki. Wzięłam prysznic, umyłam zęby i podkręciłam włosy. Umalowałam się trochę mocniej i założyłam to. Napisałam rodzicom kartkę, że wychodzę i że nie wiem o której wrócę. Oni też pewnie poszli się gdzieś pobawić. Wyszłam z hotelu i idąc w stronę domu chłopaków zadzwoniłam do Leny.
-hej! Co tam?
-Wszystko ok. Sorki, że się wtedy rozłączyłam
-ok. A co tam się w ogóle stało? Na kogo tak nakrzyczałaś?
-na Liama
-Liama?-zapytała
-tak. Ochlapał mnie woda i się trochę wkurzyłam, ale później z nim pogadałam i to całkiem fajny chłopak. Przedstawił mnie jeszcze dwóm innym chłopakom, a teraz idę do nich na imprezę.
-a jak nazywają się jeszcze ci inni?
-Niall i Louis, a co?
-czy ty wiesz, że poznałaś właśnie 3/5 One Direction?!
-to ten zespół o którym mi mówiłaś?
-tak!!!!!-zaczęła drzeć się do słuchawki
-ale nie krzycz. Oni zachowują się jak normalni ludzie. Może to nie oni..
-to jeśli poznasz resztę to mi powiedz. Jeśli to będzie jeszcze Harry i Zayn to na pewno oni
-dobra zadzwonię jeszcze później i zdam ci relacje. A teraz muszę kończyć, co już dochodzę
-ok. Pa
-no na razie.
Rozłączyłam się po czym weszłam po schodach.