Rozłączyłam się, po czym weszłam po schodach. Drzwi otworzył mi Liam.
-o, hej! Fajnie, że przyszłaś. Chodź do środka.
Weszłam i szłam za chłopakiem, który zaprowadził mnie do pokoju, w którym siedzieli Louis i Naill oraz dużo innych, nieznanych mi osób.
-poznaj jeszcze Harrego i Zayna-odparł Liam
-cześć-przywitałam się z chłopakami
-hej! To ja jestem Harry, a to Zayn-powiedzial
-a ja Isabell
Zayn podał mi butelkę piwa.
-ej.. Mogę się was o coś zapytać?
-jasne! Pytaj o co chcesz- odpowiedział mi Liam
-bo rozmawiałam z przyjaciółką i ona mi powiedziała, że nazywacie się jak chłopaki z One Direction. To wy?
-no.. tak-odpowiedzieli dziwiąc się, że tego nie wiem
-hahahah, a co wy tu w ogóle robicie?
-chcieliśmy trochę odpocząć. Tutaj nikt nie piszczy na nasz widok.
Przegadałam z nimi pół nocy. To naprawdę świetne chłopaki. Fajnie mi się z nimi rozmawiało.
Była 2:30, gdy doszłam do wniosku, że powinnam wrócić już do hotelu.
-przepraszam was, ale powinnam już wracać-oznajmiłam
-szkoda, ale mówi się trudno. Chodź, odprowadzę cię-powiedział Liam
-nie trzeba, to niedaleko
-nie pozwolę ci iść samej o tak późnej porze
-no dobra. To chodźmy
Pożegnałam się z Harrym, Louisem, Niallem i Zaynem po czym razem z Liamem wyszłam. Za bardzo się nie spieszyliśmy, bo miło nam się rozmawiało, jednak gdy już doszliśmy pożegnałem się z nim z nim i przytuliłam.
Weszłam do pokoju. Rodzice spali, więc najciszej jak to tylko było możliwe weszłam do łazienki. Przebrałam się w piżamy, umyłam twarz, zęby i poszłam się położyć. Napisałam jeszcze sms'a do Lenki , w którym pożyczyłam jej miłych snów, po czym wsunęłam telefon pod poduszkę i próbowałam zasnąć.
#oczami Liama
Odprowadziłem Isabell do hotelu. Wracając myślałem o tej świetnej dziewczynie. Fakt, poznałem ja kilka godzin temu, ale czują z nią wyjątkową więź. W jej oczach widać szczerość, niewinność, dobro.. Pfff.. co ja gadam?! A raczej myślę? Przecież się w niej nie zakochałem. Po prostu wiem, że będzie bliską mi osobą.
Gdy doszedłem z powrotem do domu spostrzegłem siedzącego na tarasie Louisa. Chyba na mnie czekał.
-co ty tu robisz? Nie bawisz się?-zapytałem
-i tak większość już wyszła, ale ja czekam na ciebie. Chcę pogadać.
-a nie możemy w środku?
-nie chcę tak przy wszystkich
-ok, o co chodzi?
-czy ty.. i Isa.... coś ze sobą..
-dopiero dzisiaj się poznaliśmy- przerwałem mu
-no tak, ale podoba ci się?
-nie tak jak dziewczyna chłopkowi. Do niej czuję coś podobnego jak do ciebie i chłopaków. A co? Wpadła ci w oko?- zapytałem poruszając brwiami
-może trochę... w sumie to fajna dziewczyna
-no to powodzenia! Ja idę się teraz położyć, bo jestem zmęczony
#oczami Is
Rano obudziła mnie mama mówiąc, że za 20 minut mamy śniadanie. Szybko wstałam i poszłam do łazienki. Ubrałam się w to i razem z rodzicami zeszłam na śniadanie.
-idziemy po śniadaniu na miasto. idziesz z nami?- zapytała mama
-nie, dzięki. Zostanę
Pół godziny później byłam już w pokoju hotelowym. Włączyłam laptop i weszłam na fb i tt. Nic ciekawego się nie działo, więc odstawiłam laptop, a do ręki wzięłam pilota. Włączyłam tv i szukałam czegoś ciekawego. Przerwał mi dzwonek hotelowego telefonu.
-tak?-odebrałam
-dzień dobry. Dzwonię z recepcji. Ktoś tu na panią czeka- oznajmiła, aż przesadnie miłym głosem recepcjonistka
-ale kto?
-nie wiem. Nie przedstawił się.
-dobrze, za chwilę zejdę.
Wyłączyłam telewizor i zjechałam na dół windą. W holu zobaczyłam nie wysokiego bruneta.
-Louis? Co ty tu robisz?
-Hej! Pomyślałem, że może miałabyś ochotę na spacer?
-jasne. Chętnie, tylko poczekaj, pójdę się ogarnąć.
-Chodź! Wyglądasz naprawdę dobrze!
Wyszliśmy z hotelu i ruszyliśmy w miasto. Lou cały czas mnie rozśmieszał. nie mogłam przestać się śmiać.
-Jejuu.. Louis już mnie brzuch boli!
-dobra. postaram się już być poważny. A teraz chodź ze mną!
Zaprowadził mnie na jakąś plażę. Rozłożył koc, na którym usiedliśmy. Stykaliśmy się co chwilę kolanami, ale żadne z nas na to nie reagowało. Dookoła nikogo nie było. Naprawdę miło mi się z nim rozmawiało i dobrze się przy nim czułam, ale dręczyły mnie myśli...a co jeśli będzie chciał czegoś więcej? Jeśli będzie chciał mnie pocałować? Nie wiem, czy jestem na to gotowa, a poza tym nie chcę mu robić niepotrzebnych nadziei.. Nie jestem jeszcze chyba gotowa na kolejny związek..
<Rok temu...
Szłam spotkać się z Max'em. Gdy tylko o nim myślałam na mojej twarzy pojawiał się uśmiech. Postanowiłam zrobić mu niespodziankę wiec o 12.00 poszłam do niego do pracy. Otworzyłam drzwi sklepu z częściami samochodowymi i zobaczyłam go lecącego w ślinkę z jakąś blondyną. Stałam tam nie mogąc nic powiedzieć.
-Isa?! Co ty tu robisz?!
Nic nie odpowiedziałam. Łzy tylko spłynęły mi po policzkach. Wybiegłam ze sklepu a Max pobiegł za mną i odwracają mnie poprzez pociągnięcie przez ramie powiedział:
-Is! To nie tak jak myślisz!
-nie?! Wcale mnie nie zdradzasz z jakąś szmatą?! Mój przyjaciel którego znam chyba od zawsze i kocham jak cholera wcale mnie nie skrzywdził w tak okropny sposób?!
-przepraszam! To był jednorazowy numer! Kocham tylko ciebie..
-no jasne..
Odeszłam z płaczem, nie reagując na jego ciągłe wołania..>
Moje obawy jednak się spełniły. Louis chciał mnie pocałować. Powoli przysuwał swoje usta do moich a ja..? A ja się nie odsunęłam. Chciałam, ale nie mogłam. To było silniejsze ode mnie. Chciałam jeszcze w ostatniej chwili się odsunąć i mu wszystko wytłumaczyć, ale coś mnie do niego ciągnęło. W końcu mu uległam. Nasze wargi się spotkały, al ja nie potrafiłam tego przerwać. STOP!- pomyślałam.
-coś się stało?- zapytał Louis z trochę zawiedzioną miną
-przepraszam, ale nie jestem jeszcze gotowa...
-nie, no jasne. To ja przepraszam- odparł Tommo po czym z jego twarzy znikł uśmiech.
Później odprowadził mnie do hotelu, a sam poszedł do domu. Widziałam, że go to zabolało, ale nie jestem jeszcze gotowa, żeby się z nikim wiązać..
Świetny ! :)
OdpowiedzUsuńTrochę zmieniłaś ale bardziej mi się podoba :D
Szybko nn <3